Badanie blogosfery a la Blox.pl

Najnowsze badanie blogsfery zlecone przez Gazetę.pl i przeprowadzone na Bloxie.pl sprowokowało mnie do napisania tego postu. Nakreślony przez nie obraz polskiego blogera wyglada nadzwyczaj korzystnie. No właśnie polskiego blogera? Niby wszczyscy wiedzą, że chodzi o blogera bloxowego, ale od nadużyć uogólnień jakie pojawily sie w przypadku publikacji tych badań nie sposób się opędzić. Co z innymi serwisami blogowymi, co z blogami, które publikowane sa na własnej domenie? Komunikat jest dość jasny. Blox jest idealny dla reklamodawców, a reszta być może niekoniecznie. Blox nadaje ton i styl, reszta świeci odbitym światłem. Z moich owszem subiektywnych, ale bardzo regularnych obserwacji polskiej blogosfery niezbicie wynika, że profil blogera często bardzo różni się na różnych platformach.

Sam Blox jest platformą, która powstała przy serwisie Gazeta.pl i nie czarujmy nikogo, nie jest to platforma o największym zasięgu (taką rolę spełnia niewątpliwie nielubiany przez całą resztę blogerów Onet), ba ona od początku miała pewien charakter, który albo ktoś lubi albo nie. Nic dziwnego, że przyciąga określonych blogerów. Osoby wykształcone, kobiety, mieszkanki wielkich miast piszące tzw. blogi osobiste (hmm od razu rzuciło mi się w oczy, ile jest w Polsce miast powyżej 500 tys. mieszkańców?). A gdzie te rzesze młodzieży, która może nie nadaje tonu polskiemu blogowaniu, ale ciągle jest bardzo mocno widoczna? Co z mężczyznami, którzy dominują na niszowych Wordpressie i Joggerze (poprawcie mnie jeżeli się mylę).

Jak przyjrzymy się blogom wordpresssowym (standalone) to na pewno diametralnie zmieni się tematyka. WordPress to przede wszystkim blogi mniej lub bardziej o nowych technologiach. Z kolei Jogger to młodszy użytkownik, ale też zainteresowany informatyką w większym stopniu niż użytkownik Bloxa. Użytkownik Joggera odróżnia się z kolei od innych młodych blogerów tym, że naprawdę ma coś do powiedzenia. Do tego bloger joggerowy funkcjonuje w swego rodzaju społeczności. Porównując Bloxa do platform blogowych Onetu, Interii, Wp czy nawet niezależnego Mylog.pl (wszystkie one są większe od Bloxa) na pewno na tych ostatnich trzeba założyć pewien spadek poziomu tekstów. Na takim Onecie pełno jest blogów, które równie dobrze mogłyby nie istnieć, polski internet by od tego nie zubożał. Ale z drugiej strony od kiedy to blogowanie jest czynnością elitarną? Fakt, blogowanie dotyczy ludzi, którzy intensywnie korzystają z internetu, ale jako takie elitarne to ono nie jest. Każdy może blogować bez względu na swoje kompetencje w tym temacie.

We wspomnianym badaniu najbardziej brakuje mi takiego odniesienia do całości blogsfery. Swoją drogą jest to w pewien sposób niesamowite, że w Polsce nikt jeszcze nie pokusił się o zbadanie blogerów w sposób naprawdę kompleksowy.


About this entry